Mój Blog

Pisarz pisze. Jeśli chcesz być pisarzem, pisz

Znajdź czas dla siebie

Zbliża się Boże Narodzenie. Spróbuj nie zatracić się w okołoświątecznym zamieszaniu. Na myśl o wybieraniu i pakowaniu prezentów, układaniu menu, zakupach, gotowaniu, pieczeniu i załatwianiu tysiąca innych spraw łatwo o zawrót głowy.

Kobieta, którą uważam za swoją przewodniczkę duchową, poradziła mi kiedyś, żebym zarezerwowała w kalendarzu trochę czasu tylko dla siebie. Przypomniała mi, że zanim zacznę troszczyć się o wszystkich wokół, powinnam najpierw zatroszczyć się o własne potrzeby.

„Kiedy poświęcasz sobie za mało uwagi, twoja osobowość ulega degradacji” – ostrzegła. Skąd ona to wiedziała?

Kiedy nie dbam o siebie, kiedy nie daję sobie ani chwili wytchnienia, robię się rozdrażniona, niecierpliwa i marudna. Zaczynam wątpić w sens wszystkiego w moim życiu: mojej pracy, moich przyjaźni i mojego małżeństwa. Widzę przyszłość w czarnych barwach – a wystarczyłoby, żebym ucięła sobie drzemkę, zjadła gorący posiłek, posłuchała Bacha, obejrzała jakiś babski film albo poczytała wiersze Mary Oliver. Dopóki nie zaopiekuję się sobą, nie będę mogła roztoczyć opieki nad innymi.

Dlatego w prezencie świątecznym mam dla ciebie następującą radę. Zanim wypełnisz kalendarz na listopad i grudzień zadaniami i sprawami do załatwienia, zarezerwuj w nim czas tylko dla siebie. W każdym tygodniu przeznacz na to jeden dzień i wpisz tam wielkimi literami: JA. Albo przyklej w tym miejscu różową karteczkę samoprzylepną w kształcie serduszka, tak jak ja to robię. Przyznaję, że zdarza mi się przenieść różowe serduszko na następny tydzień, dlatego teraz oznaczam karteczką dwa dni w tygodniu, żeby faktycznie wykorzystać jeden z nich na zadbanie o własne potrzeby.

Jak spędzam taki dzień z samą sobą?

Ładuję akumulatory. Łapię oddech. Rozluźniam się. Wracam do siebie. Czytam. Zapalam świeczki. Biorę kąpiel w pianie. Wybieram się na leniwą przechadzkę bez celu. Dzwonię do najlepszej przyjaciółki. Rozwiązuję sudoku. Przeglądam czasopisma. Drzemię w plamie słońca jak kot. A potem jestem gotowa być najlepszą wersją siebie.

Spróbuj i ty. A potem daj mi znać, jakimi sposobami regenerujesz siły.