Mój Blog

Pisarz pisze. Jeśli chcesz być pisarzem, pisz

T.A.R.C.Z.A. dla twojego ciała

To niesamowite, jak ogromny wpływ na nasze życie mogą wywrzeć drobne zmiany. Trzy miesiące temu zaczęłam jeść dwa orzechy brazylijskie dziennie, bo przeczytałam, że już taka dawka wystarczy, żeby obniżyć poziom cholesterolu. To jedyna zmiana, jaką wprowadziłam w swojej diecie.

Właśnie odebrałam wyniki badań. Pierwszy raz w życiu mam poziom HDL w normie. Od trzydziestu pięciu lat jestem wegetarianką. Nigdy nie paliłam, po ostatniego drinka sięgnęłam trzydzieści dziewięć lat temu, nie piję też kawy ani herbaty. Ale mam swoje słabości – zbyt często jem niezdrowe przekąski. Lody. Ciasteczka Oreo. Chipsy o smaku soli i octu winnego. Precelki z solą. (Tak naprawdę najbardziej lubię z nich sól. Pod tym względem przypominam jelenia. Te precle pełnią funkcję lizawki w mojej kuchni).

Bliska mi osoba ma problemy zdrowotne, dlatego postanowiła zregenerować swoje ciało, przez sześć tygodni jedząc tylko zdrową żywność, a ja w geście solidarności podjęłam to wyzwanie razem z nią. Wyciągnęłam swoje zbiory przepisów i ugotowałam potrawkę i wegetariańskie chili. Kupiłam książkę kucharską Jak nie umrzeć przedwcześnie. Cała prawda o zdrowym żywieniu. Na zakupach zrezygnowałam z półproduktów na rzecz świeżych składników. Po tygodniu bez słodyczy nektarynka i ananas miały dla mnie niebiański smak.

Nie zamierzam całkiem wyrzec się przekąsek, ale chcę, żeby jedzenie było dla mnie przede wszystkim źródłem energii, a nie rozrywki. Tak wielu z nas zapycha sobie żołądek, walcząc z nudą albo szukając pocieszenia. Chcę czerpać energię z natury, a nie z działu ze słodyczami w supermarkecie albo z zamrażarki z lodami. Dzięki temu postanowieniu zmieniam nawyki i uczę się uważnie dbać o siebie. Zamiast sięgać po deser, częściej biorę kąpiel z pianą, zapalam świeczki w domu i oglądam filmy.

Tracey Lind, która wystąpiła w zeszłym tygodniu w moim podcaście, podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Opowiedziała mi, jak zapobiegać demencji metodą, którą nazwała T.A.R.C.Z.A.

Taka tarcza dla ciała i umysłu przydałaby się nam wszystkim. Rozszyfrujmy ten skrót:

T jak Towarzystwo – utrzymuj kontakt ze znajomymi, choćby wirtualny na platformie Zoom. Albo umówcie się na spacer – byle w maseczkach, dla bezpieczeństwa.
A jak Aktywność fizyczna – jak mawia dr. Mike Roizen, najskuteczniejsze są te ćwiczenia, które faktycznie wykonujesz. Po prostu się ruszaj!
R jak Rozładowanie stresu – wyłącz wiadomości, a zamiast nich posłuchaj muzyki.
C jak Czas na odpoczynek – śpij osiem godzin i pozwalaj sobie na drzemki, kiedy ich potrzebujesz. Mózg musi być wypoczęty, żeby pozostać w dobrej formie.
Z jak Zdrowa żywność – odżywiaj się prawidłowo. Natura daje ci mnóstwo możliwości.
A jak Aktywność umysłowa – ucz się nowych rzeczy. To proste, wystarczy, że będziesz słuchać mojego podcastu!

Zacznij od drobnych zmian, małymi krokami zbliżając się do celu. A jeśli nie masz pomysłu, to przynajmniej jedz dwa orzechy brazylijskie dziennie, żeby obniżyć swój poziom cholesterolu.